Właśnie przeglądasz archiwum następujących tagów: 'radio' category.

Po drugiej wojnie światowej bardzo rozwinęły się specjalistyczne badania socjologiczne oraz psychologiczne. Głównym nurtem zainteresowań nie było, jak dotąd, badanie zależności między techniką a człowiekiem w ogólności, lecz badania nad technologią przekazu masowego i szczegółowe badania nad poszczególnymi mediami.

Pionierami w badaniach mediów, byli Amerykanie, którzy bardzo wcześnie zaczęli obserwować reakcje ludzi na pojawianie się w życiu publicznym nowych technologii. Ze zrozumiałych względów pierwszym medium masowym, który doczekało się szczegółowej analizy było radio. Badania te wykonywali ludzie zajmujący się różnymi dziedzinami, ale najczęściej byli to socjologowie, psychologowie, dziennikarze oraz pisarze. Zgodnie z ich opinią, pojawienie się radia wywołało wśród Amerykanów, niezależnie od wykształcenia, euforię, ale jednocześnie lęk, poczucie utraty oraz bezradności (podobne opinie często wyrażane są dzisiaj na temat Internetu).

Ciekawa w tym kontekście jest opinia amerykańskiego Sądu Najwyższego, który mając zinterpretować prawo radiowe, stwierdził, że interpretować owo prawo to jak starać się interpretować prawo okultystyczne:

To tak jak byśmy mieli do czynienia ze zjawiskiem ponadnaturalnym. Poczucie utraty wiąże się z zanikiem dawnego sposobu życia, odczuwania i reagowania, z utratą dawnych wartości i relacji międzyludzkich, a także rozumienia samego siebie.

Lata czterdzieste i pięćdziesiąte to początek bardzo intensywnych badań nad treścią i efektami przekazów medialnych. Celem tych badań było odkrycie mechanizmów oddziaływania przekazów na odbiorcę. Zakładano, że treść przekazu w bardzo prosty sposób, niemal mechaniczny, oddziałuje na odbiorcę. To z tego okresu wywodzą się pokutujące do dziś opinie, że istnieje prosta i jednokierunkowa zależność oddziaływania, oparta na zasadzie bodziec – reakcja. W myśl tak postawionych założeń, pokazywanie scen przemocy miałoby wywoływać agresję u odbiorcy, sceny erotyczne zachęcać do gwałtów, itp. Odbiorca, w tak jednoznacznie deterministycznym układzie, traktowany jest jak bezwolna maszyna sterowana z zewnątrz.

Poglądy tego typu były szczególnie popularne w Stanach Zjednoczonych i w dużej mierze oparte były na wnioskach wysnutych z klasycznego modelu komunikacji opracowanego przez dwóch badaczy – Claude’a Elwooda Shannona i Warrena Weavera. Początkowo opracowany w laboratoriach Bella model miał zastosowanie w
rozwiązywaniu problemów technicznych związanych z przesyłaniem danych za pośrednictwem kabli telefonicznych i fal radiowych. Szybko jednak znalazł on szerokie zastosowanie w całej sferze ludzkiej komunikacji z akcentem na komunikację medialną. Jego graficzna wersja wygląda następująco:

Model komunikacji

Mimo swej względnej prostoty, model ten powinien być rozpatrywany nie na jednym, lecz aż na trzech poziomach.

Pierwszy to najbardziej oczywisty poziom techniczny związany z zastosowaną techniką przekazu (poziom A). Kolejny poziom (poziom B) to poziom semantyczny i odnosi się do precyzji, z jaką wybrane jako nośniki znaczenia symbole przekazują pożądane przez nadawcę znaczenia. Ostatni, najbardziej problematyczny poziom (poziom C) to poziom związany z zagadnieniami efektywności danego przekazu. Shannon i Weaver zakładali, że komunikacja jest skuteczna wtedy, kiedy za pomocą odpowiednio skonstruowanego przekazu nadawca wywoła założoną reakcję u odbiorcy. Sam odbiorca jest pasywny i jeśli komunikacja jest fortunna (nie ma szumu lub jest on niewielki) nie może zareagować inaczej niż chce tego nadawca.

Istotnym novum, jest wprowadzenie pojęcia szumu, który może uniemożliwić skuteczną komunikację. Intencją zarówno nadawcy, jak i odbiorcy (o ile w ogóle w tym modelu można mówić o jakiejkolwiek aktywności odbiorcy) jest zniwelowanie skutków, a najlepiej zupełne wyeliminowanie szumu. Szum pojmowany jest tu nie tylko, jako techniczne zakłócenia (poziom A), lecz szerzej, jako wszelkie niedogodności występujące na drodze informacji od nadawcy do odbiorcy (poziomy B i C).

Oddziaływanie modelu Shannona i Weavera było (i jest w dalszym ciągu) bardzo duże. Większość późniejszych badaczy budowała swoje konstrukcje w opozycji do podstawowego modelu lub twórczo go rozwijała, ale o tym następnym razem.